Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty
Włosowa aktualizacja - z czerni w blond bez niszczenia włosów.

Włosowa aktualizacja - z czerni w blond bez niszczenia włosów.




Biorąc pod uwagę jakim zainteresowaniem cieszą się włosowe posty na moim blogu, postanowiłam poruszyć kolejny ważny dla mnie temat - farbowanie włosów.

Przypomnę tylko, że nad moimi włosami znęcam się nieustannie od 5 klasy podstawówki, regularnie zmieniając ich kolor. O ile podstawówka i gimnazjum przebiegły w odcieniach brązu i rudości, to liceum i studia były obfite w róże, turkusy, blondy i całą gamę innych zwariowanych barw.
W pewnym momencie zainspirowana królową instagrama i pinterestowymi pięknościami zmieniłam swój kolor na granatową czerń. 
Był to niestety okres kiedy w moim organizmie zaczęły zachodzić nagłe zmiany - z dnia na dzień strasznie przytyłam, twarz zmieniła się na księżyc w pełni. Czarne włosy- w moim odczuciu -  tylko potęgowały ten efekt. 
Postanowiłam więc szybko wrócić do blondu. Jako, że moje włosy nie były w idealnej kondycji rozjaśniłam je tylko w połowie i zmieniłam kolor na czerwień. Później był rudy który uzyskałam przez zdjęcie koloru z góry i rozjaśnienie całości. Wypłukiwał się na jaskrawe zółtko widoczne na ostatnim zdjęciu. Rudości to nieodłączny element schodzenia z czerni.
Włosy w odcieniu pięknego blondu udało mi się uzyskać po ok pół roku. Rudość została zdjęta, włosy rozjaśnione z dodatkiem olaplexu oraz położona została farba, która bazowała na moim naturalnym kolorze włosów. Do czystej bieli na końcach niestety im daleko, ale jestem naprawdę zadowolona z efektu.
W czasie całego tego czasu stosowałam olejowanie głównie olejem kokosowym, ze słodkich migdałów oraz z pestek brzoskwiń. Do tego przed myciem nakładałam na skalp olej z czarnuszki - świetnie działa na pobudzenie cebulek włosowych, szybszy porost włosów oraz ich zagęszczenie.
zdjęcie bez filtrów 


Patrząc przez pryzmat wszystkich zabiegów chemicznych wykonywanych na moich włosach, mogę szczerze powiedzieć, że odpowiednia pielęgnacja jest w stanie uratować zniszczone włosy i widocznie poprawić ich kondycję.
Oprócz tego, że ciągle testuje różne nowości, mam swoją subiektywną listę produktów które dosłownie potrafią zdziałać cuda. 
  • Naturalne oleje
Nie wyobrażam sobie jak wyglądały by moje włosy gdyby nie olejowanie. Tak naprawdę jest to opcja bardzo budżetowa, a jednocześnie przy regularnym stosowaniu daje niesamowite efekty. Praktycznie każdy niżej wymieniony produkt możemy dodać do maski lub nałożyć na włosy bez żadnych dodatków przed myciem i 2 godziny przesiedzieć tak z ręcznikiem na głowie.
Olej kokosowy przede wszystkim ładnie wygładza włosy i je nawilża.
Olej rycynowy idealnie sprawdza się w połączeniu z jajkiem i miodem jako maska. W innym przypadku polecam nakładać go na skalp - przyśpiesza wzrost włosów i wzmacnia cebulki.
Olej migdałowy to moje ostatnie odkrycie. Stosuję go nie tylko na włosy ale i skórę twarzy. 
Są to trzy podstawowe oleje w mojej pielęgnacji. Oprócz tego regularnie używam jeszcze oleju z pestek brzoskwini oraz oleju z czarnuszki. Tak naprawdę każdy olej który kupicie wpłynie pozytywnie na stan włosów a po czasie będzie można wybrać te które sprawdzają się najlepiej.
  • Jajko & miód
To naprawdę cudowne połączenie o ile stosujemy je regularnie.
Wystarczą dwa jajka i łyżka miodu, ręcznik i minimum 30 minut cierpliwości. Jeżeli macie pod ręką olejki, śmiało możecie dodać pare kropel.
Włosy po takiej masce staną się gładsze, bardziej błyszczące, odżywione. Ponoć maseczka ma pomóc również w problemach z nadmiernym wypadaniem włosów.
  • Wcierki & mgiełki
I tutaj chciałabym już przytoczyć konkretne marki.
Radical oraz Jantar to moje mocne włosowe must have. Jantar ma przede wszystkim rewelacyjną wcierkę, która jest znana całej blogosferze ;) Oprócz niej do swojej codziennej pielęgnacji dodałam produkty z serii Medical Jantar które stosuję na skalp oraz resztę włosów.
Kolejnym pomocnym gigantem jest Radical. I tutaj na specjalne wyróżnienie zasługuje mgiełka która pomaga przy włosach zniszczonych i wypadających, oraz ampułki.
  • Olaplex 
Jako dodatek do zabiegów chemicznych oraz kuracja do przeprowadzenia samodzielnego zabiegu w domu. Z uwagi na wysoką cenę produktu ja zdecydowałam się na opcję pierwszą.
Gdy fryzjer aplikuje nam Olaplex na włosy podczas farbowania, rezultat jest natychmiastowy. Są po nim błyszczące, miękkie, widocznie zadbane. Jest to jednak efekt krótkotrwały, dlatego polecam dłuższe stosowanie produktów, a także wizyty w salonie, który przeprowadza pielęgnacje opartą na Olaplexie.
  • Codzienna pielęgnacja 
To tak naprawdę najważniejszy punkt naszej pielęgnacji, dlatego zostawiłam go na sam koniec ;)
Nie możemy oczekiwać żeby nasza fryzura wyglądała zawsze perfekcyjnie, nie inwestując w profesjonalne kosmetyki. 
Mam dwie główne marki których używam naprzemiennie - Davines oraz Milk Shake. Obie firmy korzystają ze skarbów natury przy tworzeniu swoich kosmetyków, oraz włączają się w działania ekologiczne.
Szampon oraz odżywka  z serii color care doskonale odżywiają włosy zniszczone zabiegami chemicznymi. O profesjonalnym zabiegu z użyciem produktów Milk Shake pisałam już na swoim blogu : zobacz wpis o zabiegu regeneracyjnym. Tu muszę wspomnieć, że to właśnie moi fryzjerzy zaszczepili u mnie chęć wprowadzenia do codziennych rytuałów produktów profesjonalnych.
Jednym z takich hitów, który podpatrzyłam w salonie jest olejek który ostatnio zamówiłam. Regeneruje i chroni końcówki naszych włosów i widocznie poprawia ich wygląd. Drugim olejkiem jest prezent od teściowej w którym od razu się zakochałam. Używam go nie tylko do włosów ale i do całego ciała.
Fajnych okazji dla włosomaniaczek polecam szukać również na działach urodowych TKMAXX. Tam właśnie dorwałam odżywkę z jedwabiem ;) 

Zmiana jaką przeszłam trwała ok 6 miesięcy. W tym czasie z głębokiej, kruczej czerni przeszłam do chłodnego, jasnego blondu bez uszkadzania włosów. Nigdy by mi się nie udało tego dokonać bez pomocy specjalistów i bardzo Was proszę żebyście o tym pamiętali :) 
Gdyby nie profesjonalne kosmetyki do włosów, na których nie oszczędzam, po tylu zabiegach chemicznych włosy dawno by się wykruszyły i znacznie straciły na jakości.



Dior haul kosmetyczny

Dior haul kosmetyczny

Ostatnimi czasy  robiąc porządek po remoncie mojej garderoby zauważyłam, że muszę odświeżyć zawartość mojej kosmetyczki. Chcąc kupić wszystko w jednym miejscu zdecydowałam się na kosmetyki i pielęgnacje marki Dior.


Jako, że moje skóra potrzebuje nawilżenia, a jednocześnie zależy mi na redukcji zaczerwienień wybrałam serum Deep Hydration.

Deep Hydration - Sorbet Water Essence
Serum 40 ml
  • Działanie: nawilżające, wygładzające, odżywcze,rozświetlające, pielęgnujące
  • Rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry, skóra odwodniona, skóra zmęczona
  • Cena 299zł
Przede wszystkim jestem zadowolona bo szybko się wchłania. Są dni kiedy stosuje go na twarz i nie nakładam już ani pudru ani podkładu. Ładnie wygładza i nadaje zdrowy wygląd. Polecam go przede wszystkim osobom o wrażliwej skórze. Jedyny minus to mała wydajność produktu.

Diorskin Nude Fluid
Podkład 30ml
  • Działanie: wygładzające
  • Rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry
  • Wykończenie: naturalne, rozświetlające
  • Moc krycia: średni
  • SPF (filtr przeciwsłoneczny): 25
  • Cena 225 zł
Na moją porcelanową wręcz skórę jest on delikatnie za ciemny ( mimo wyboru koloru Ivory ). Jednak po nałożeniu transparentnego pudru efekt jest zadowalający. Najważniejsze dla mnie jest to, że jest on niewyczuwalny na twarzy oraz, że posiada filtr chroniący mnie przed promieniami UV. Na plus oceniam wydajność produktu.
Diorskin Star
Korektor 6 ml
  • Rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry
  • Wykończenie: rozświetlające
  • Moc krycia: średni
  • Cena 155 zł
Jest to produkt który niewiele różni się od produktów drogeryjnych. Poza ładnym kryciem oraz jednolitą konsystencją nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Wiem, że starczy mi on na długi czas użytkowania i to jego największa zaleta. Cena jednak jest nieadekwatna do zawartości. Nie kupię go ponownie.

Diorskin Nude Air Luminizer
Rozświetlacz 6g
  • Efekt: rozświetlające, długotrwały, efekt nieskazitelnej cery
  • Rodzaj skóry: każdy rodzaj skóry
  • Cena 245 zł
Rozświetlacz jest zdecydowanie moim faworytem. Wybrałam go porównując efekty z produktami najnowszej kolekcji chanel oraz z meteorytami guerlain.
Bardzo ładnie rozświetla twarz, wygląda przede wszystkim dobrze przez cały dzień - nie czuję potrzeby by ponownie go aplikować.

Hybrydy na start - jak zacząć?

Hybrydy na start - jak zacząć?

Od jakiegoś już czasu rozglądałam się za dobrym zestawem, przy pomocy którego stworzę trwały i estetyczny manicure hybrydowy.
Po przejrzeniu ofert paru topowych producentów hybryd, proponujących nam zestawy startowe w rewelacyjnych cenach z beznadziejną lampą oraz małym wachlarzem lakierów postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.
Jaki zestaw jest najlepszy na początek?
Przede wszystkim - dobry jakościowo, tak, żebyśmy nie musiały wymieniać za chwile lampy, bądź lakierów na lepsze.

Lampa
Polecam lampy o dużej mocy, które szybko utwardzają lakier. Odradzam mostki.
Ja wybrałam lampe DIAMOND
Moc 36 W jest w niej składową 24W LED oraz 12W CCFL, tak więc mamy w niej 2 rodzaje różnego światła, które w rezultacie dają nam bardzo dobrą moc.
Ciekawostką jest to, że żarówka CCFL, to właściwie nic innego jak UV.
W związku z tym poza 24w LED mamy tu dodatkowo delikatne światło 12W UV.
Nadaje się ona zarówno do hybryd jak i do żeli.
Top i bazę utwardzam 30 sekund, lakiery 60 ( z wyjątkiem czerni, granatów oraz pasteli - zawierają one bardzo dużo pigmentów dlatego im daje dodatkowe 60 sekund)
Akcesoria
Czyli cleaner, aceton, waciki bezpyłowe, patyczki, folia do usuwania hybryd ( opcjonalnie ) oraz różne pilniki i bloki. Polecam brać je " hurtowo " w większej ilości, wtedy wyjdzie nam to naprawde tanio. Najlepiej znaleść aukcję w której sprzedawca proponuje nam zestaw lakierów razem z tymi akcesoriami.
Lakiery
Jeżeli jesteście zdecydowane na konkretną firmę polecam wziąć mniejsze pojemności, ale w większej gamie kolorystycznej.
Wybrałam lakiery firmy NeoNail z ich topem i bazą. Baza służy nam do zabezpieczania naszej naturalnej płytki paznokcia. Jeżeli chodzi o top to zdecydowałam się na podstawową wersję bez żadnych dodatkowych efektów. Istnieją dry topy ( bez przemywania ), lub topy z efektem matu bądź syrenki. Na zdjęciu powyżej znajduję się jeszcze Primer - jeszcze go nie używałam więc nie wypowiem się o jakości tego produktu. Primer można nałożyć pod bazę. Zwiększa on przyczepność hybryd.
Posiadam 6 kolorów lakierów z podstawowej kolekcji, oraz dwa z kolekcji cat eye wszystkie o pojemności 6ml. Nie jestem zwolenniczką pstrokatych zdobień i cyrkoni, więc takie rozwiązanie jest dla mnie idealne.
Produkty dodatkowe
Do zestawu dokupiłam sondy do zdobień. Warto rozważyć ich zakup, ponieważ gdy nabierzemy już wprawy w malowaniu tradycyjnym, będziemy chciały poszerzyć nasze umiejętności o nowe wzory i dekoracje.
 Poniżej sonda ( mam do niej pakiet wymiennych końcówek ) oraz striper do ściągania lakieru. Taki zestaw to koszt ok 40 złotych JEDNAK można znaleść sondy w cenie ok 10zł. Mi zależało tylko i wyłącznie na ich wyglądzie ;)
Koszt takiej inwestycji w moim przypadku to 600 zł. Czy warto inwestować takie pieniądze w hybrydy? Moim zdaniem tak. Jeżeli zależy nam na wygodzie i estetycznym wyglądzie naszych paznokci przez długi czas jest to jedyne wyjście. Oczywiście możemy iść do salonu i zapłacić za profesjonalne wykonanie takiej usługi, ceny wahają się w przedziale od 40 do nawet 200 złotych.
Jednak ponieważ ja nie mam cierpliwości do chodzenia po kosmetyczkach i wszystko wole robić sobie sama ta opcja jest dla mnie idealna.
Warto również dodać, że istnieją DUŻO TAŃSZE zestawy.  Lampa plus podstawowy pakiet to koszt ok 180 zł. Mi jednak zależało na tej konkretnie lampie, oraz jak najbardziej rozbudowanym zestawie kolorów.
Jako, że pierwsze próby już za mną, śmiało mogę powiedzieć, że zestaw sprawdza się bardzo dobrze.
Nie mam żadnych problemów z utwardzaniem, lakiery ładnie się trzymają.
Co do największej ( i jedynej ) wady hybryd - ściągania, miałam dużo wątpliwości.
Jednak jest to łatwe i bezproblemowe. Po ściągnięciu hybryd przez dwa dni molestuje moje paznokcie i skórki oliwkami ( mam waniliową, melonową oraz kaktusową z neonail oraz brzoskwinie z semilaca). Po tym czasie robie wszystko tak jak za pierwszym razem. Ściąganie zajmuje mi ok 30 minut a malowanie ok godziny gdy się śpiesze ( zazwyczaj jednak włączam sobie film i na spokojnie sobie pracuje )
DIMENSIONS DE CHANEL tusz do rzęs opinia

DIMENSIONS DE CHANEL tusz do rzęs opinia

Snobizm czy profesjonalizm? Ładne opakowanie czy dobre składniki?
Co takiego mają w sobie ekskluzywne kosmetyki do makijażu, że tak chętnie po nie sięgamy? I najważniejsze - czy wszystkie są warte swojej ceny?
O ile kupienie pierwszego błyszczyka Diora w podstawówce wspominam raczej ze śmiechem, bo nie kierowałam się wtedy żadnymi większymi kryteriami poza kolorem, to tendencję wzrostową tego zjawiska, którą obserwuję od tego czasu w mojej kosmetyczce postanowiłam sumiennie przeanalizować. Wnioski były zaskakujące. Okazało się, że w większości przypadków mam jeden ulubiony kosmetyk z wyższej półki + pare uzupełniających

Odpowiada mi przede wszystkim ich estetyka, co również przekłada się na częstotliwość ich stosowania. Podejrzewam w związku z tym że są dużo wydajniejsze niż marki drogeryjne.
Przykładowo - używając w dużych odstępach czasowych pudru drogeryjnego, jego zawartość zmniejszy się o wiele szybciej niż ulubiony produkt marki profesjonalnej którego zużycie jest wręcz niezauważalne - mimo niemal codziennego stosowania.

Na pierwszy ogień pójdzie mój ulubieniec wśród tuszy. Chanel DIMENSIONS DE CHANEL.
Po porażkach które na moich rzęsach powodowały loreale, maybelliny oraz rimmely  desperacko poszukiwałam tuszu idealnego. Były momenty w których nie malowałam swoich rzęs bo wolałam ich wizualnie nie mieć, niż mieć trzy sklejone na krzyż. Niedawno po kolejnej tuszowej porażce odwiedziłam douglasa zupełnie przypadkiem. Nie planowałam żadnych zakupów, zwłaszcza że wiedziałam o moim ograniczonym przez remont budżecie. 
Po pięciu minutach miałam jednak pełen koszyk produktów i stałam nad poważnym wyborem czy warto kupić lakier chanel noir skoro zamówiłam właśnie zestaw do hybryd za 600 złotych :D .
Finalnie zdecydowałam się tylko na tusz i perfumy, więc lżejsza o pół tysiąca zaczełam testowanie wyżej wspomnianego produktu.

Co obiecuje producent:
Maskara zapewniająca błyskawiczny efekt makijażu już po nałożeniu pierwszej warstwy. Rzęsy stają się dłuższe, grubsze i bardziej gęste. Pokryte intensywnym kolorem, optycznie powiększają oczy.
Idealne połączenie wyjątkowej szczoteczki i formuły zapewnia rzęsom intensywną objętość.
• Szczoteczka, opracowana na wyłączność CHANEL, zwiększa objętość rzęs, dzięki specjalnie zaprojektowanym dyskom w kształcie płatków śniegu, ułożonych jeden na drugim, aby zapewniać nieskazitelne wykończenie makijażu.
• Szybkoschnąca płynna formuła pozwala modulować pożądaną intensywność makijażu.
• Kompozycja wosków momentalnie zwiększa objętość rzęs.
• Szybkoschnąca guma akacjowa utrwala podkręcony kształt rzęs, uzyskany dzięki szczoteczce, i zwiększa objętość rzęs z każdą kolejną warstwą maskary.
• Składniki tworzące idealnie przylegającą warstwę zapewniają rzęsom sprężystość i umożliwiają równomierne rozprowadzanie maskary. 

Moja opinia:
Produkt jako jeden z nielicznych, spełnia moje oczekiwania, a co więcej dotrzymuje obietnic producenta. 
• Szczoteczka dobrze rozczesuje rzęsy, nie skleja ich.
• Tusz szybko zastyga, nie musimy martwić się o to, że za chwile cały nam się rozmaże.
• Ładnie wydłuża i optycznie powiększa oczy, a co najważniejsze kolor to prawdziwa, głęboka czerń.

Polecam go przede wszystkim kobietom, które nie zawsze mają czas na dokładne malowanie każdej rzęski - tu nie mamy tego problemu ponieważ tusz rozchodzi się równomiernie. 
Jedyną wadą tego kosmetyku jest cena, która jest dość wysoka.
Za tusz zapłaciłam 159,00 zł.  Niestety nie natrafiłam na żadną promocję, ale często douglas lub sephora mają -20% na produkty. Wtedy bardziej opłaca się wybrać na zakupy. Jestem zadowolona z produktu i kupie go ponownie. 



Nie polecam kupowania produktów marki Chanel w sklepach internetowych lub  aukcjach. Mogą one zawierać podrobione produkty BEZ WAŻNYCH ATESTÓW. 
Pamiętajcie - używamy kosmetyków dla poprawy urody a nie by sobie szkodzić!

Too Faced , holiday idea

Too Faced , holiday idea


W parze z chłodnymi wieczorami i czerwoną kolekcją starbucksowych kubków przychodzi do nas fatum przedświątecznych zmartwień. Głównie są to prezenty. W większości - dla kobiet ;)

Cykl wpisów zaczynam od firmy Too Faced. Jest to topowa marka która charakteryzuje się nie tylko dobrą jakością kosmetyków ale i pieknymi detalami.






 
 Cienie tej marki są po prostu obłędne. Posiadam zarówno paletkę czekoladową ( pachnie już długi czas od zakupu ) jak i mniejszą Cat Eyes. Bardzo fajna trwałość i pigmentacja.
Być może dla kogoś minusem będzie cena- jednak dla mnie nie jest ona wysoka. Tutaj mamy dobry stosunek ceny do jakości.



 Jednak marka Too Faced to nie tylko niebanalne produkty do oczu. Znajdziemy tu całą gamę rozświetlaczy, róży, podkładów, pomadek a nawet kosmetycznych akcesoriów takich jak pędzle.

Często gdy polecam komuś kupienie kosmetyków  na prezent spotykam się ze stwierdzeniem:
" Ale ja nie wiem czego ona używa..."

Szczerze? To proste. Gdy nie macie pomysłu jaki kosmetyk kupić - polecam zestaw pędzli i np. baze pod cienie. Jest to bezpieczny zestaw, z którego każda z nas się ucieszy ;)

Gdy kobieta nosi subtelny makijaż możecie zaskoczyć ją paletką " nude ". Na pewno znajdzie w niej coś dla siebie. Dobrym wyborem będzie też lekki róż bądź rozświetlacz.

Jeżeli babka lubi stylizacje z pazurem- możemy poszaleć z odważnymi kolorami pomadek oraz zwariowanymi kompozycjami cieni.


Kosmetyki dostaniemy zarówno w drogeriach internetowych jak i stacjonarnych. Ja osobiście polecam przejść się do najbliżeszego Tk maxxu ;) Można tam dorwać Too Faced w całkiem niezłej cenie.
Beauty haul minti shop

Beauty haul minti shop




Całe zamówienie:


ZOEVA Cocoa Blend Palette Paleta cieni

Piękna, idealnie dobrana kolorystycznie na jasień, świetnie napigmentowana.
Skusiłam się na nią po przeczytaniu bardzo dobrych opinii o jej trwałości. Jest to najtańsza paletka do oczu jaką posiadam i ciekawi mnie jakość cieni w stosunku do np. Too Faced.
Dodatkowo- atrakcyjna cenowo- 89,90 zł.

Tangle Angel Szczotka do włosów PRECIOUS! PINK

Hakuro H77 pędzel do rozcierania cieni

Hakuro H76 pędzel do aplikacji cieni

Szukając alternatywy dla mojego tangle teezer natknełam się na piękną, różową szczotkę, która zachwyciła mnie swoim designem. Cena to 36,99. Dobrze rzczesuje włosy, jest przyjemna w dotyku.

Oczywistym wyborem jeżeli chodzi o pędzle była firma Hakuro, Wybrałam te do nakładania i rozcierania cieni ponieważ, mam zaufanie do tej firmy. Oba kosztowały 18,50 zł.



Jeżeli chodzi o woski to jest to moje pierwsze zamówienie. Wybrałam dla siebie 2 woski o zapachach które kojarzą mi się z jesienną aurą. Jest to zapach karmelu i lekkiej nuty wanilii oraz woń nasączonych koniakiem rodzynek, waniliowego ciasta i korzennego cynamonu. 
Amber moon to zapach cedru, bursztynu i paczuli. Razem z koreańską maską jest on prezentem dla bliskiej mi osoby.
Na długie jesienne wieczory zamówiłam świeczke o zapachu gorącej czekolady.
Woski to koszt ok 8 zł , świeczka - 12 zł.

BOMB Cosmetics Kremowa babeczka do kąpieli Cytrynowy express

Musująca babeczka do kąpieli - nie mogło jej zabraknąć w moim zamówieniu. Pięknie ozdobiona brokatem i połyskującymi gwiazdkami o odświeżającym zapachu cytryny i limonki.
Przeznaczona na kąpiel która ma orzeźwiać i pobudzać. Cena 12 zł.

Mizon Enjoy Vital-Up Time Whitening Maseczka wybielajaca

Koreańska maseczka w płacie. Koszt 7,90 zł.
Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie i będe mogła zaszaleć z większą ilością tych produktów przy następnym moim zamówieniu.

Koszt całego zamówienia
230 zł
Zdjęcie tego jak przyszło do mnie zamówienie wstawiłam na samym początku posta.
Jestem zadowolona mimo dość długiego czasu oczekiwania na przesyłkę ( tydzień po wpłacie zamówienie zostało wysłane )
Beauty Advent Calendar

Beauty Advent Calendar




Pamiętamy je z dzieciństwa jak osładzały nam czas największego oczekiwania na święta, jednak teraz każdy grudniowy dzień będzie z nimi jeszcze piękniejszy. Mowa oczywiście o makijażowych kalendarzach adwentowych, które w ostatnich latach biją rekordy popularności!




Zaczynamy od NYX COSMETICS którego cena to 63$. Zawiera on 12 mini matowych pomadek oraz 12 mini cieni do powiek.

Mój absolutny faworyt od Benefit Cosmetics! Kosztuje 239 zł i niestety mamy tylko 12 okienek, ale zawartość to 100% satysfakcji! Róże, brązery, mascary oraz pigmenty do ust i policzków. Tego możemy się spodziewać w środku.
Za 169 zł kupimy kalendarz z Sephory, który kryje w sobie kapsułki do kąpieli, samouczki, lusterko i mase kosmetyków. Zarówno on jak i kalendarz z douglasa są bardzo łatwo dostępne.
Douglas w tym roku ma dla nas 24 miniatury takie jak maseczki, kremy a nawet szampon. Cena 129 zł. 

Dla prawdziwych fanek zdobienia paznokci najlepszym wyborem będzie kalendarz Ciate London, który w swojej ofercie ma same lakiery do paznokci + pilniczek. Taka przyjemność kosztuje nas 63$.



Najdroższy na naszej liście luksusowy Estee Lauder (220$) podoba mi się najbardziej ze względu na design. W środku znajdziemy nie tylko kosmetyki ale i produkty do pielęgnacji.



Z myślą o osobach, które ponad makijaż przekładają pielęgnacje, strzałem w 10 będzie Selfridges Eclectic Little Luxuries - kalendarz z mini produktami luksusowych marek takich jak: Urban Decay, YSL, Lancome, Viktor & Rolf, Kiehl's.
Cena 100$.


Zobacz także
Copyright © 2014 Pheosia , Blogger